Jakie cudowne inspiracje! [Inspiracje na weekend #12]

Najlepszą filmową premierą letniego sezonu okazał się Mad Max: Fury Road. I nic dziwnego, bo to świetne kino akcji, które wgniata w fotel i nie pozwala odpocząć widzom nawet na moment. Jeśli jeszcze nie widzieliście tego filmu w kinie, natychmiast przerwijcie lekturę i zarezerwujcie bilety. Dopiero wtedy możecie czytać dalej.

Analiza serii Mad Max – na początek coś o poprzednich częściach serii. Szczególnie ciekawa jest infografika przedstawiająca ile czasu w poszczególnych filmach zajmują pościgi oraz filmik rozkładający na czynniki pierwsze sceny akcji.

Film, którego nie powinno być – redaktor io9 wyjaśnia dlaczego jego zdaniem nakręcenie nowego Mad Maxa to prawdziwy cud.

Behind Scenes – ponad 18-minutowy materiał z planu filmowego Fury Road. Tutaj ciekawostka – film kręcono w mniejszej ilości klatek niż standardowe dla kina 24. Dzięki temu na planie samochody jeżdżą relatywnie wolno, ale już w kinie widz ma wrażenie, że uczestniczy w szalonym pościgu.
furyroad_dailykraken
Powrót wielkiego złego – Mel Gibson nie powrócił w nowej odsłonie, natomiast do serii wraca inny aktor znany z pierwszego Mad Maxa. Hugh Keays-Byrne grał w Toecuttera, szalonego przywódcę gangu motocyklowego z „jedynki”. W Fury Road wciela się w Nieśmiertelnego Joe. Aktor czekał 37 lat (!) na powrót do serii.

10 szczegółów łączących Fury Road z trylogią Mad Max – bardzo fajny materiał Ichaboda o nawiązaniach do trylogii z Gibsonem. Sprawdźcie ile udało wam się wychwycić podczas seansu a ile przeoczyliście.


Skomentuj dzisiejsze zestawienie na Facebooku. Możesz również zobaczyć poprzednie w archiwum Inspiracji na weekend.