Przez Wiedźmina twórcy nowego Fallouta nie mają łatwo

Najpierw niepotwierdzone plotki i niepewne przecieki, następnie zapowiedź uczestnictwa studia Bethesda w konferencji E3 i wreszcie długo wyczekiwany trailer. Fallout 4 nie tylko powstaje, ale najprawdopodobniej będzie miał premierę jeszcze w tym roku. Poprzeczka dla gier z gatunku RPG została podniesiona jednak bardzo wysoko – czy nowy Fallout ma szansę spełnić nasze oczekiwania?

Od ostatniej odsłony serii stworzonej przez studio Betesda minęło 7 lat. Większość z nas czekała więc na efekt WOW i zapowiedź godną miana nowej generacji. Jednak nastroje po opublikowaniu pierwszego trailera są delikatnie mówiąc chłodne. Nowy Fallout wizualnie nie powala nawet po zmianie kolorystyki i sprawia wrażenie raczej lekko podrasowanej „trójki” niż zupełnie nowej części która miałaby tchnąć powiew świeżości do serii.

Skyrim zdetronizowany

Jeszcze do niedawna niepokonanym liderem jeśli chodzi o gry RPG z otwartym światem był Skyrim. W recenzjach i dyskusjach stawiano grę Bethesdy za wzór i przez jego pryzmat oceniano inne tytuły. Wiedźmin: Dziki Gon pokazał jednak, że można znaleźć złoty środek pomiędzy wciągającym i rozbudowanym scenariuszem a ogromnym światem czekającym tylko na eksplorację. W grach z cyklu The Elder Scrolls (i tak samo w nowych Falloutach) główny wątek schodził na dalszy plan, pozwalając wybić się zróżnicowanym zadaniom pobocznym. Całość jednak rzadko kiedy trzymała się kupy przez co gracz musiał przez większość czasu zawieszać swoją niewiarę i przymykać oko, gdy potężne Smocze Dziecię wykonywało kolejne mało ambitne zadania.

Wiedźmin pokazał, że można znaleźć złoty środek pomiędzy rozbudowanym scenariuszem a ogromnym światem czekającym tylko na eksplorację.

W Wiedźminie zadania poboczne genialnie łączą się nie tylko pomiędzy sobą ale również z wątkiem głównym. Buduje to wrażenie spójnego, żyjącego świata – pełen podziw należy się twórcom scenariusza za to, że nie poszli na łatwiznę korzystając ze znanych graczom uproszczeń i trików. I teraz gdy Wiedźmin został niekwestionowanym liderem gatunku poprzeczka dla twórców wysokobudżetowych tytułów jest znacznie wyżej.

fallout4_1_dailykraken

Pierwsza porażka Bethesdy

I mając to wszystko na uwadze wracamy do pierwszego trailera, który nie pokazuje absolutnie nic czym mielibyśmy się podniecać. Po prostu kolejna porcja tego samego, z lekko odświeżoną stroną wizualną. Oczywiście trudno oceniać rozległą grę po 3-minutowej zajawce, ale pierwsza zapowiedź powinna uderzyć mocno i pokazać, że nowym produktem Bethesda będzie konkurować z obecnie najlepszymi na rynku. Bohater nowego Fallouta zyskał głos, pojawiły się retrospekcje – to wszystko pozwala podejrzewać, że tym razem strona fabularna będzie znacznie bardziej dopracowana, ale to wciąż za mało, żeby zainteresować gracza, który jeszcze nie ochłonął po Wiedźminie.

Dlatego niech lepiej zapowiadana konferencja na E3 czymś nas wreszcie zaskoczy – mam cichą nadzieję, że Bethesda najlepsze karty wciąż trzyma na ręce.


Dajcie znać co sądzicie o nowej odsłonie serii Fallout – najlepiej na Facebooku.