Mój genialny pomysł, czyli jak nie zaczynać przygody z tworzeniem gier wideo

Narzędzia do tworzenia gier wideo są dziś łatwo dostępne, materiałów i tutoriali w internecie znajdziecie mnóstwo. Nic dziwnego więc, że swoich sił spróbować może niemal każdy. Istnieje kilka błędów, których można w prosty sposób uniknąć, a pomimo tego wielu aspirujących do miana gamedevów i tak je popełnia. Dlatego dziś wpis ku przestrodze.

Inspiracją dla dzisiejszego wpisu był post na jednej z facebookowych grup poświęconych poszukiwaniu pracy przy produkcji gier. Obok poważnych ogłoszeń i dyskusji profesjonalistów pojawiają się tam wpisy osób zainteresowanych pracą w branży albo stawiających w niej pierwsze kroki. I prędzej czy później wśród nich znajdzie się osoba, którą nazywam Projektantem Z Głową Pełną Pomysłów.

Cześć! Mam genialny pomysł na grę

Tak to się zazwyczaj zaczyna. Ktoś właśnie wpadł na genialny pomysł na grę, kamień milowy game designu, generalnie opad szczęki i klękajcie na kolana. Jest tylko jeden mały problem – pomysłodawca jest zazwyczaj młody, nie potrafi tworzyć grafiki, ani programować, a Game Makera zna jedynie pobieżnie. Dlatego tutaj z pomocą mogą mu przyjść osoby bardziej w temacie zorientowane. On natomiast zostanie na stanowisku twórcy genialnego pomysłu, taki dyrektor kreatywny. Oczywiście potencjalna współpraca za darmo.

Porada nr.1: Jeśli tylko gdzieś w waszej głowie pojawi się myśl, że macie genialny pomysł na grę, to tak naprawdę ten pomysł wcale nie jest oryginalny ani świetny. Wierzcie mi, sprawdzałem. Poza tym, kiedy ty o nim myślisz gdzieś na świecie ktoś właśnie jest w trakcie realizacji tego pomysłu i produkcji gry na jego podstawie.

A przecież zawsze można zacząć od czegoś naprawdę prostego / fot. Flickr.com by Iwan Gabovitch (CC BY 2.0)
Zacząć można od czegoś naprawdę prostego / fot. Flickr.com by Iwan Gabovitch (CC BY 2.0)

Nie mogę podać szczegółów, bo ktoś ukradnie pomysł

Publikacja takiego wpisu zazwyczaj prowokuje kąśliwe komentarze od pracowników branży gier, przeplatane bardziej przyjaznymi poradami mówiącymi o tym, że nie tędy droga. Warto przecież zacząć od jakichś prostych prototypów robionych w ogólnie dostępnych narzędziach, prawda? Jednak Projektant przekonany o swoim geniuszu, głuchy jest na takie komentarze. Na pytania o szczegóły potencjalnego projektu zasłania się obawą, że ktoś mógłby ten pomysł niecnie ukraść. No przecież jest taki genialny! A poza tym jego pomysł jest tak obszerny, że długo byłoby o tym pisać. Na razie wszystko spisuje na kartce.

Porada nr.2: Każdy, kto pracuje w branży gier ma setki własnych pomysłów na gry i nikomu nie uśmiecha się realizować cudzych. Dlatego jeśli uważasz, że twój pomysł jest coś wart, spróbuj swoich sił w jednym z ogólnodostępnych narzędzi do tworzenia gier i zacznij pracować nad małym prototypem. Wtedy przekonasz się na własnej skórze czy robienie gier to zajęcie dla ciebie.

„Projektant” neguje niemal każdą racjonalną poradę, utwierdzając się w przekonaniu, że dzisiejsza branża jest do kitu i brakuje w niej powiewu świeżości

Nie szukam wymiataczy!

Następny etap dyskusji pod takim ogłoszenie to moment, w którym Projektant neguje niemal każdą racjonalną poradę, utwierdzając się w przekonaniu, że dzisiejsza branża jest do kitu i brakuje w niej powiewu świeżości (i tu właśnie przychodzą jego genialne pomysły). Nie ważne, że próbują mu doradzić osoby związane z branżą i często mające już kilka wydanych z sukcesem tytułów na koncie.

Porada nr.3: Ucz się od lepszych od siebie. W gamedevie ta zasada działa tak samo jak w każdej innej branży. Najlepszą drogą o sukcesu jest czerpanie z doświadczeń innych, szczególnie tych, którzy już jakiś sukces osiągnęli. Ignorowanie ich uwag jest co najmniej głupie i świadczy o braku wyobraźni – czymś z czego kandydat na designera nie powinien być dumny.

Uwielbiam tworzyć coś kreatywnego i nowego

Chcesz być twórcą gier? Po prostu zacznij je robić. Nie próbuj szukać osób, które zrealizują twój pomysł, nie myśl i nie fantazjuj o produkcie, który zmieni oblicze rynku. Zacznij od czegoś małego i pytaj o zdanie osób z doświadczeniem pozostając otwartym na wszelką krytykę. Po prostu zacznij działać i zobaczysz czy rzeczywiście jest to zajęcie dla ciebie. Niestety nikt pierwszego kroku nie zrobi za ciebie.


Masz coś do dodania – zaglądnij na Facebooka i daj znać w komentarzu.

Ten wpis jest kolejnym z cyklu tematów przybliżających specyfikę pracy w gamedevie, szczególnie przydatnych dla osób, które chciałyby zacząć pracę w tej branży. Nie zapomnijcie więc, że archiwum cyklu będzie się sukcesywnie rozwijać.

Cover photo by Iwan Gabovitch (CC BY 2.0)