Pieśń Lodu i Ognia: Gra o Tron RPG – Starter [recenzja]

Pieśń Lodu i Ognia: Gra o Tron RPG imponuje zarówno długością tytułu jak i ambicją jej polskich wydawców. Nie dość, że wydanie dużego systemu na licencji ma rozruszać nieco skostniały rynek gier fabularnych, to jeszcze znany tytuł ma szansę przyciągnąć do hobby zupełnie nowe osoby. Pierwszym krokiem na tej drodze ma być wydanie Startera, 32-stronnicowej broszurki prezentującej podstawy rozgrywki i założenia gry.

Zapowiedź wydania gry fabularnej w świecie Pieśni Lodu i Ognia pojawiła się niespodziewanie i w momencie szczególnym. Po porażce zbiórki na Earthdawna wydawało się, że na polskim rynku gier fabularnych nie ma miejsca na duże systemy wydawane na licencji (Dark Heresy 2ED jawił się raczej jako wyjątek potwierdzający regułę). Pojawiały się głosy obawy o to, że będziemy skazani na rodzime produkcje wydawane w małych nakładach przez pasjonatów oraz sprowadzanie anglojęzycznych podręczników z Zachodu.

Jak cudownie jest się pomylić!

got_starterW ten oto sposób nagle okazało się, że w Polsce mamy dwa wydawnictwa wydające duże gry RPG i wszelkie głosy o upadku rynku gier fabularnych w naszym kraju były grubo przesadzone. Podkreślić jeszcze trzeba, że zarówno Dark Heresy jak i Pieśń Lodu i Ognia osadzone są w popularnych uniwersach uwielbianych nie tylko przez fanów RPG. Tytuł znanej sagi George’a Martina może zwabić osoby, które do tej pory naszym hobby interesowały się albo pobieżnie albo wcale. To chyba pierwsza gra od czasu polskiego wydania Dungeons & Dragons 3ed, która spokojnie mogłaby leżeć na półkach w Empiku. Zejdźmy jednak na ziemię i przyglądnijmy się czym właściwie jest Starter.

Już w pierwszej zapowiedzi Fajne RPG obiecało serię trzech podręczników na przestrzeni roku, których zwieńczeniem będzie wydanie właściwego podręcznika głównego. Już teraz jednak można zapoznać się ze Starterem, czyli 32-stronicową broszurą zawierającą podstawowe zasady, gotowych bohaterów i scenariusz wprowadzający. Niewielka książeczka ma za zadanie zainteresować potencjalnych fanów i dać przedsmak tego, co znajdziemy w pełnym wydaniu. I trzeba powiedzieć, że wywiązuje się z tego zadania poprawnie.

Testowanie umiejętności, poziomy trudności, testy sporne, zasady walki, prowadzenia intryg, tabele ran, broni i pancerza – słowem nic do czego nie bylibyśmy przyzwyczajeni. Mechanika oparta jest na kościach sześciennych i niektóre jej szczegóły przypominają tę znaną z Warhammera 2ed (rodzaje akcji w walce, cechy oręża, Punkty Losu) i nie będzie stanowić żadnego problemu dla kogoś, kto miał do czynienia choćby z jednym mainstreamowym systemem. Skrót zasad wystarczy w zupełności, żeby rozegrać pierwszą przygodę, a nawet poprowadzić kilka własnych, bez potrzeby sięgania po pełne reguły.

Niestety już sama przygoda nie należy do najbardziej oryginalnych i skupia się na sztampowym motywie pobytu w karczmie i rozwiązywaniu okolicznych problemów. Znacznie ciekawsi są bohaterowie, wśród których znajdują się przedstawiciele jednego rodu, łącznie z młodocianym lordem, jego opiekunami i świtą. O ile ciekawiej prezentowałaby się wspomniana przygoda, gdyby zamiast opowiadać o kompletnie przypadkowych spotkaniach w karczmie, skupić się na relacjach pomiędzy bohaterami i mocno powiązać ich historie z przygodą.
ploirpg_dailykraken2
W starterze próżno też szukać zapowiedzi jednego z ciekawszych elementów pełnego wydania, jakim jest mechanika tworzenia i zarządzania własnym rodem. Owszem w tekście można znaleźć wzmiankę o tym, że gra skupia się na dziejach jednej rodziny, ale to wciąż za mało. Gdybym nie wiedział, że te zasady znajdują się w podręczniku podstawowym, po lekturze samego Startera pozostałbym z poczuciem, że Pieśń Lodu i Ognia nie różni się w zasadzie zbytnio od pozostałych gier RPG.

Wygląda więc na to, że autorzy Startera chcieli aby zawarte w nich materiały były przystępne dla maksymalnie szerokiego grona odbiorców. Coś dla siebie znaleźć tutaj mogą nie tylko gracze RPG chcący poznać nowy system, ale również fani prozy Martina i serialu, których przyciągnęła okładka i zapowiedź możliwości przeżycia własnych przygód w świecie Gry o tron. Problem w tym, że ci pierwsi mogą oczekiwać bardziej wymagającego scenariusza, a ci drudzy mogą zwyczajne nie trafić na Starter, który dostępny jest przecież w sklepach dla fanów RPG.

Dlatego też obawiam się, że na zakup Startera zdecydują się przede wszystkim ci, którzy już są zainteresowani systemem i potraktują go jako przedsmak pełnego wydania zapowiedzianego na przyszły rok. Gdyby broszurka dostępna była za darmo być może szansa zainteresowania osób niezwiązanych z RPG byłaby znacznie większa. Z drugiej jednak strony, za cenę dobrego piwa można dostać ładnie wydaną książeczkę, która w przystępny sposób prezentuje podstawy nowego systemu na polskim rynku. Dla żądnych nowości decyzja o zakupie nie powinna budzić żadnych wątpliwości.

Dla całej reszty zostaje Warhammer.


Pamiętajcie, że zawsze możecie skomentować wpis na Facebooku. Dzięki!

Categories: RPG