Superhot nie polecam. Dlaczego gracze rozliczają gry na godziny?

Czekaliśmy długo ale było warto. Superhot okazał się grą oryginalną, wciągającą i świetną wizualnie. Kolejny sukces polskiego studia, z którego możemy być dumni. Na tym pięknym obrazie pojawiła się jednak mała rysa – rozpalające wściekłość deweloperów pytania o to, dlaczego gra jest tak krótka?

Wystarczy przejrzeć negatywne oceny Superhota na Steamie. Większość z nich brzmi bardzo podobnie i sprowadza się właściwie do jednego wniosku – gra jest oryginalna i świetnie się przy niej bawiłem, ale można ja ukończyć nawet w godzinę. Przy każdym z nich łapka w dół i dużymi literami – nie polecam. Czy rzeczywiście największą wadą tej gry jest jej długość? Dodatkowe tryby rozgrywki i wyzwania wydają się tym graczom nie wystarczać. Wielokrotnie powtarzany jest argument, że za tę cenę gra powinna oferować znacznie więcej.

Takie głosy pojawiają się niemal zawsze przy premierach gier, w których kampanię dla jednego gracza można przejść w ciągu kilku godzin. Wydaje się, że jeśli gameplay nie wystarczy na co najmniej kilkanaście albo najlepiej kilkadziesiąt godzin, to gra nie jest warta pełnej ceny. O tym problemie pisał już kiedyś Adrian Chmielarz, twórca innej polskiej krótkiej gry – The Vanishing of Ethan Carter.

dailykraken_superhot1

Wielokrotnie słyszałem kontrargument zwracający uwagę na to, że nikt nie ocenia książki po liczbie stron albo filmu po długości. A skoro gry to kolejne medium opowiadające historie, to powinno się je traktować tak samo, prawda? Problem w tym, że chociaż jako gracze (i twórcy gier) bardzo lubimy podkreślać przewagę gier wideo jako interaktywnego medium, to mimo tego nadal traktujemy je po prostu jak gry, a dopiero w drugiej kolejności patrzymy na opowiadane historie.

Fan gier planszowych kiedy decyduje się na zakup kolejnego tytułu zastanawia się na jak długo wystarczy mu nowy tytuł. Jak długo będzie się przy nim bawił? Czy szybko się znudzi czy może rozgrywki wystarczy na długie godziny ze znajomymi? Na podobnej zasadzie oceny dokonują fani gier wideo. I siła tego medium polega właśnie na tym, że znajdą tutaj coś dla siebie zarówno osoby poszukujący długiej rozrywki i miłośnicy niebanalnych historii.

Dlatego też mimo negatywnych głosów, krótki Superhot zyskuje wysokie noty i sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Na Steamspy można sprawdzić, że do momentu publikacji tego wpisu rozeszło się już grubo ponad 130 tys. kopii. Nieźle.

A! Na koniec jeszcze jedno:

SUPERHOT is the most innovative shooter I’ve played in years!


Dodać swoje trzy grosze możecie jak zawsze na Facebooku