Ilu potrzeba fanów do przywrócenia martwej gry MMO?

W przeciwieństwie do gier dla jednego gracza, gry MMO mają stosunkowo krótką żywotność. Wystarczy, że deweloper albo wydawca uznają, że gra już nie przynosi wystarczających dochodów i wyciągają wtyczkę od serwera pozbawiając tysięcy graczy rozrywki. Niestety takie są prawa rynku. Szczęśliwie koniec wsparcia twórców takiej gry nie zawsze oznacza jej definitywny koniec. Oto krótka historia o tym jak Warhammer Online powrócił zza grobu dzięki oddanym fanom.

Warhammer Online: Age of Reckoning był drugą próbą stworzenia sieciowej gry RPG w Starym Świecie. Studio Mythic postawiło na klona sprawdzonych rozwiązań z World of Warcraft przesuwając ciężar rozgrywki w stronę PvP. I choć gra zyskała sobie grono oddanych fanów nigdy nawet nie zbliżyła się popularnością do gry Blizzarda. Ostatecznie po 5 latach twórcy wyłączyli serwery i dziś na oficjalniej stronie można znaleźć jedynie informację o zwrocie pieniędzy za opłaconą subskrypcję.

Ostatnia nadzieja w piratach

LandOdTheDead_dailykrakenOkazuje się, że z pomocą przychodzą ludzie, którzy postrzegani są jako oszuści i piraci. Zjawisko emulowania gier MMO na prywatnych serwerach jest tak stare jak sam gatunek i choć ma służyć zmodyfikowaniu rozgrywki, częściej jednak wykorzystywane jest do ominięcia opłat za subskrypcję. Jednak w wypadku gier MMO porzuconych przez twórców to jedyna szansa dla fanów na przeniesienie się do wirtualnego świata raz jeszcze.

Za przykład niech posłuży nam właśnie Warhammer Online: Age of Reckoning. Po kilku próbach postawienia prywatnych serwerów, wreszcie grupa programistów pod szyldem War-Emu stworzyła otwartą wersję klienta, która pozwala jeszcze raz przenieść się do świata Warhammera. Wystarczy ściągnąć ostatnią oficjalną wersję gry oraz przygotowanego przez ekipę War-Emu klienta i Stary Świat staje nagle otworem. Szczególy znajdziecie na oficjalnej stronie serwera – Return of Reckoning.

Czy warto przenieść się raz jeszcze do Starego Świata?

Będąc fanem klasycznego, umierającego już świata Warhammera nie mogłem nie sprawdzić na własnej skórze na ile możliwe jest granie w WAR w ten sam sposób jak za czasów oficjalnego wsparcia EA i studia Mythic. Rejestracja, ściąganie gry i klienta oraz sama instalacja przebiega bezproblemowo. Postępując ściśle według opisanych kroków nie powinniście mieć z tym żadnych problemów. W krótkim czasie przed oczami mogłem zobaczyć grę dosłownie wyciągniętą z grobu!

Większość elementów rozgrywki dostępnych w ostatnim patchu, działają również teraz, trzeba być jednak przygotowanym na setki bugów, problemów z dostępem i lagów, choć akurat ja nie doświadczyłem ich wcale podczas kilkugodzinnego posiedzenia. Na serwerze nieustannie przebywa ponad 100 osób, co dla gry MMO jest śmiesznie małą liczbą ale wystarczającą dla zorganizowania eventów. Wystarczy popatrzyć na fanpage Return of Reckoning na FB.
warhammeronline_dailykraken

To ilu tych fanów potrzeba?

W ponad dwuletniej historii prób przywrócnia tej gry do życia przez pewien czas prywatny serwer utrzymywany był zaledwie przez jedną osobę. Dopiero później kod nad którym pracował programista został otwarty, umożliwiając obecnej ekipie kontynuowanie tego dzieła. Teraz nad emulatorem pracuje niewielki team oddanych fanów i programistów w jednym.

I tyle wystarczy żeby ocalić jedną grę MMO od zapomnienia.


Pamiętajcie, że zawsze możecie skomentować wpis na Facebooku.