Obcy – zestaw startowy [recenzja]

Kiedy wydawnictwo Galakta zapowiedziało wydanie Obcego — gry fabularnej, zastanawiałem się, czy to nie będzie jeden z tych systemów, których polska linia wydawnicza zakończy się na wydaniu podręcznika podstawowego. Systemy w realiach SF nigdy nie cieszyły się u nas takim zainteresowaniem jak te w klimatach fantasy. Z kolei marka Obcego, chociaż popularna, mogła sprawiać wrażenie mało ciekawego tematu dla gry fabularnej. Wszystkie te obawy dosyć szybko zweryfikowała rzeczywistość, a wydawnictwo sięgnęło po kolejne tytuły z linii wydawniczej. Przyglądnijmy się więc temu, co znajdziecie wewnątrz pudełka Zestawu startowego i zobaczmy, czy warto po niego sięgnąć.

Zawartość pudełka

W pudle z grubego kartonu znajdują się dwie broszury — Podręcznik startowy oraz scenariusz filmowy Rydwan bogów. Książki zostały wydane w formacie i jakości zbliżonym do podręcznika głównego, w pełnym kolorze i oprawione w miękką okładkę. Oprócz tego w zestawie dostajemy 56 kart, wśród których znajdziecie 10 kart inicjatywy, karty przedmiotów, karty przedstawiające BN-ów występujących w scenariuszu oraz karty z osobistymi celami Bohaterów Graczy. W skład zestawu wchodzi również 5 kolorowych kart postaci dla graczy, dwa zestawy oficjalnych kości (10 kości bazowych i 10 kości stresu), zestaw kartonowych znaczników, a także duża (85x56cm), dwustronna, kolorowa mapa, przedstawiająca galaktykę oraz plany statku, na którym rozgrywa się akcja Rydwanu Bogów.

W Podręczniku startowym znajdziecie wszystko to, co potrzebne do rozegrania scenariusza filmowego. Na 104 stronach przedrukowana została sekcja gracza z podręcznika głównego, z której wycięto zasady tworzenia nowych postaci, opisy profesji, talentów, pojazdów, a także rozdział przedstawiający trudy życia pośród gwiazd. Pozostawiono wstęp, opis cech i umiejętności, reguły wykonywania testów, walki i poruszania się oraz opisy ekwipunku. Tekst jest identyczny z tym, które znajdziecie w podręczniku głównym. Większość stron ma nawet zachowany ten sam layout. Przeredagowane zostały jedynie te fragmenty, które odnoszą się do kampanijnego trybu rozgrywki, lub wyciętych części podręcznika głównego.

Zamiast więc prezentować rozgrywkę w formie tutorialu, jak w Starterze do Miasta Mgły, albo Wampira: Maskarady, autorzy suplementu dają po prostu spory fragment podręcznika podstawowego. Nie jest to produkt dla osób, które nigdy wcześniej nie miały styczności z grami fabularnymi, ponieważ, podobnie jak podręcznik do Obcego — gry fabularnej, treść pomija absolutne podstawy związane z grą w RPG-i. Oprócz tego, jeśli ktoś posiada już wspomniany podręcznik, ta część Zestawu startowego nie będzie specjalnie przydatna. Może posłużyć jedynie jako dodatkowa kopia kilku rozdziałów podręcznika, którą można posiłkować się podczas gry albo pożyczyć graczom przed sesją, żeby zapoznali się zasadami.

Spoilery!

Poniżej znajduje się opis treści scenariusza filmowego. Jeśli masz zamiar rozegrać Rydwan Bogów jako gracz, przeskocz do podsumowania recenzji.

Szalona przejażdżka rydwanem

Najciekawszym elementem całego Zestawu startowego jest jednak pierwszy, oficjalny, pełny scenariusz filmowy. Autorem Rydwanu Bogów jest Andrew E.C. Gaska, pisarz SF i specjalista od kanonu Obcego, odpowiedzialny za prezentację świata gry oraz jej spójność z innymi oficjalnymi materiałami na licencji. Scenariusz rozpoczyna się znajomo — grupa kosmicznych przewoźników budzi się ze snu kriogenicznego. Okazuje się, że są daleko od swojego celu, a komputer pokładowy przechwycił sygnał SOS nieznanego pochodzenia i wybudził załogę. Brzmi znajomo?

Podobieństwa do fabuły pierwszego filmu Ridleya Scotta o obcym oczywiście nie są przypadkowe, różnic jest jednak sporo. Sygnał SOS pochodzi nie z planetoidy, a z Kronosa — zaginionego przed 70 lat statku badawczego korporacji Weyland-Yutani. Żeby było ciekawiej Kronos to statek tej samej klasy, co Prometeusz z filmu o tym samym tytule. Robi się coraz ciekawej.

Gracze wybierają spośród pięciu postaci — pani kapitan, pokładowej mechanik, załadunkowego, pilotki oraz przedstawiciela firmy. Każda z tych postaci ma zestaw kart z osobistymi celami. Co więcej, jeden z bohaterów (wybrany przez MG) nie jest tym, za kogo się podaje. W rzeczywistości jest androidem działającym na zlecenie Bionational, korporacji konkurencyjnej dla Weyland-Yutani. Gracz, który otrzyma tę rolę do odegrania, musi sprytnie ukrywać tożsamość swojego bohatera i starać się osiągnąć ukryte cele.

Scenariusz rozgrywa się na zamkniętej przestrzeni — najpierw na pokładzie USCSS Montero, następnie we wnętrzu Kronosa. Gracze mają pełną swobodę w eksploracji statków i podejmowania działań. W treści scenariusza MG znajdzie opis statków i może posiłkować się dokładnym planem Kronosa, który znajduje się również na rozkładanej mapie. Można z niej skorzystać w czasie sesji wraz z załączonymi w zestawie żetonami. Wydarzenia scenariusza zostały podzielone na trzy akty. Część wydarzeń oznaczono jako “obowiązkowe”, co oznacza, że muszą wydarzyć się podczas sesji. Pozostałe są opcjonalne i MG może używać ich wedle własnego uznania. Na początku każdego aktu znajduje się również wyjaśnienie, jakie wydarzenia powinny go rozpocząć, ale ostateczna decyzja, kiedy akt zostaje zakończony i należy przejść do kolejnego, zależy od MG.

Początkowo bohaterowie muszą zorientować się, co właściwie wydarzyło się na pokładzie zaginionego statku badawczego. To moment na swobodną eksplorację, która dosyć szybko może skończyć się krwawo, kiedy załoga trafi na uśpionego neomorfa albo jedną z abominacji — ludzi przemienionych pod wpływem mutagennego działania tzw. czarnej mazi. Odnalezienie uśpionej załogi Kronosa pozwoli dowiedzieć się kilku szczegółów o tym, co się stało z resztą załogi, ale dosyć szybko okaże się, że załoganci również mogą stanowić zagrożenie. Z każdym aktem sytuacja eskaluje jeszcze bardziej. Montero zostaje zniszczone, a bohaterowie muszą uruchomić uśpiony od 70 lat statek badawczy, żeby mieć szansę, na wydostanie się z tej pułapki. Krążące po pokładzie monstra, ukryty android i sprzeczne cele postaci nie ułatwią tego zadania.

W Rydwanie bogów widać wyraźnie jak dobrze sprawdza się konstrukcja scenariuszy filmowych. Podział na trzy akty i dynamika pomiędzy nimi napędza rozgrywkę, a osobiste cele postaci, które również zmieniają się co akt, dają graczom silną motywację do eksplorowania wątków swoich postaci i odpowiedniego reagowania na wydarzenia rozgrywające się wokół nich. Scenariusz prowadziłem dwukrotnie, dwóm różnym drużynom, dla których to była pierwsza styczność z Obcym — grą fabularną. W obu przypadkach cele postaci były wskazywane jako bardzo mocny element rozgrywki, który świetnie sprawdził się na sesji.

Spośród wydarzeń opisanych w treści scenariusza, podczas sesji kompletnie pominąłem wątek Sotilo, czyli statku piratów podążającego śladem Montero, który ujawnia się dopiero w III akcie. Jest zupełnie niepotrzebny. W III akcie dzieje się już tak dużo i wszystkie wątki dążą do finału, więc wprowadzenie nagle na scenę kilku nowych postaci mija się z celem. Zresztą sam autor przyznaje, że ten wątek można pominąć, chyba że akurat brakuje postaci dla graczy, potrzebny jest nowy zwrot akcji, albo chcemy wydłużyć rozgrywkę.

Żetony mogą się przydać podczas eksploracji Kronosa.

W kilku miejscach scenariusza wydarzenia pozostawione są decyzji MG. Nie lubię tak arbitralnych rozwiązań, szczególnie że w niektórych przypadkach dotyczą one życia lub śmierci niektórych postaci, w tym BG. O takich rzeczach powinien decydować rozwój wydarzeń i podejmowane przez graczy decyzje, a nie ocena MG. 

Pomimo tych wad Rydwan bogów jest świetnym wprowadzeniem do Obcego — gry fabularnej. Pokazuje, jak duży potencjał tkwi w dobrze skonstruowanym scenariuszu filmowym. Jest tu miejsce na swobodną eksplorację, wykorzystanie trybu ostrożnego (śledzenie na mapie ruchów bohaterów i ksenomorfów), dbanie o zasoby i wreszcie intensywne spotkanie z obcymi. Autor pogrywa sobie z odbiorcami, z jednej strony tworząc początek scenariusza, który wygląda niemal identycznie, jak pierwszy akt Obcego Ridleya Scotta, a z drugiej strony wprowadza masę wątków z Prometeusza, łamiąc znany wszystkim schemat (w tym scenariuszu nie pojawia się ani jeden klasyczny, gigerowski ksenomorf z kwasową krwią).

Czy warto sięgnąć po Obcy Zestaw Startowy?

Czy warto więc sięgnąć po Zestaw startowy do Obcego — gry fabularnej? Trzeba mieć na uwadze, że cena okładkowa pudełka to 219,99 zł, czyli dokładnie tyle samo, ile musimy dać za podręcznik podstawowy (szukając jednak w sklepach z grami, można znaleźć oferty zaczynające się już od 180 zł). Wewnątrz znajdują się jednak dwa zestawy kości, których cena normalnie waha się od 110 do 140 zł. Karty i mapy również można wykorzystać na wielu sesjach, zwiększając przydatność zestawu. Jeśli jednak kompletnie nie interesują was takie gadżety i kupiliście wcześniej podręcznik do Obcego — gry fabularnej, o wiele sensowniej jest kupić sam Rydwan Bogów w formacie PDF (według zapowiedzi wydawcy ma być dostępny również w takiej wersji).

Jeśli jednak interesują was przede wszystkim scenariusze filmowe do Obcego, Zestaw startowy może być nawet lepszym wyborem niż podręcznik podstawowy. W Podręczniku startowym znajduje się wszystko, co potrzebne do rozegrania gotowych scenariuszy, a po ukończeniu Rydwanu Bogów zawsze możecie sięgnąć po przygody pisane przez fanów.

Recenzja powstała na podstawie podręcznika udostępnionego przez wydawnictwo Galakta, po lekturze i dwukrotnym rozegraniu scenariusza Rydwan Bogów.