Fabula Ultima – recenzja

Poniższy materiał powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Black Monk.. Podręcznik został przekazany do recenzji nieodpłatnie, a wydawnictwo nie miało wpływ na jej treść.

Gry fabularne w estetyce mangowej to dosyć wąska nisza naszego hobby. Popularnych tytułów jest raczej niewiele, a te które się osiągną sukces, pozostają na uboczu. Big Eyes, Small Mouth, nasze rodzime Crystalicum, czy nawet nieco świeższa Ryuutama nie przebiły się do szerszej publiczności. Tymczasem Fabuła Ultima od dłuższego czasu utrzymuje się w top10 bestsellerów DriveThru RPG tuż obok dużych mainstreamowych tytułów, takich jak Cyberpunk RED czy Wilkołak Apokalipsa 5e. Czym zasłużyła na swoją popularność i czy warto interesować się tym systemem?

Zagrajmy w Final Fantasy

Jeśli chociaż trochę interesujecie się popkulturą i grami wideo, z pewnością słyszeliście o Final Fantasy, serii gier wideo o bardzo długiej tradycji. To chyba jeden z najbardziej popularnych i rozpoznawalnych jRPG-ów. Mimo to nigdy nie doczekał się oficjalnej adaptacji na język tradycyjnych, stołowych gier fabularnych (dopiero w 2023 roku ogłoszono prace nad Final Fantasy XIV TTRPG).

Fabula Ultima, pierwotnie wydana w 2022 roku, jest odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Autor nie kryje się z tym, jawnie pisząc o swoich inspiracjach i podkreślając je wymownym tytułem swojej gry. Podręcznik jest pełen zasad i rozwiązań, które mają symulować rozgrywkę znaną z konsol i PC-tów. Na szczęście nie jest to bezpośrednie przełożenie mechanizmów znanych z gier wideo. Fabula Ultima próbuje połączyć z niektóre elementy jRPG-ów i zrobić z nich sprawny, grywalny system, wspierający rozgrywkę w klimatach takich gier jak Final Fantasy, Dragon Quest, Chrono Trigger, czy Octopath Traveler.

Najlepsze z obu światów

W jaki sposób dokonać sprawnego połączenia tych dwóch różnych mediów?

Chociaż w grze Fabula Ultima świat tworzą sami uczestnicy rozgrywki, to autor proponuje umiejscowienie kampanii w jednym z trzech ogólnie zarysowanych settingów. High Fantasy przepełnione potężną magią i cudownymi, latającymi statkami. Natural fantasy, w którym zwykli ludzie żyją w harmonii z naturą i jej pradawnymi opiekunami. Techno fantasy, w którym magia łączy się z technologią, a opowieści mają nieco mroczniejszy wydźwięk. Każdy z tych settingów odpowiada różnym światom znanym z gier wideo i to od grających zależy, który wybiorą i w jaki sposób rozwiną go, dodając szczegóły miejsc, wydarzeń historycznych i postaci.

Jednak najbardziej chyba rzucającym się w oczy nawiązaniem do jRPG-ów jest system walki. Po pierwsze, po ustaleniu inicjatywy, ataki wykonywane są naprzemiennie, raz strona graczy, a raz przeciwnicy. Co więcej, odległość pomiędzy walczącymi nie ma znaczenia, a każdy może sięgnąć każdego, niczym podczas sekwencji walki w grze wideo, gdzie postacie „doskakują” do przeciwnika, żeby zadać cios. Bohaterowie mają „sloty” na ekwipunek, amunicja nigdy się nie kończy, a zużywalne przedmioty takie jak mikstury i eliksiry, odzwierciedlone są przez Punkty Ekwipunku. Te ostatnie można wydać podczas walki, żeby np. przywrócić kilka Punktów Życia. Nie mogło również zabraknąć bossów, którzy mogą mieć kilka form. Po pokonaniu jednej z nich Złoczyńca przyjmuję kolejną i scena konfliktu diametralnie zmienia swój rytm.

Jest jeszcze kilka małych smaczków, nawiązujących do klimatu jRPG-ów. Fabula Ultima posługuje się dosyć wysokimi liczbami poziomów (od 5 do 50 dla Bohaterów Graczy), a przeciwnicy mogą mieć po kilkadziesiąt Punktów Życia. Miłym akcentem są z kolei wszystkie ikony przedmiotów, które zostały narysowane w stylu pixelartowym i wyglądają jak żywcem przeniesione z gry wideo.

Jak to wszystko działa w praktyce?

Fabula Ultima korzysta z dosyć prostego rdzenia mechanicznego, zaczerpniętego z Ryuutamy. Wszelkie postacie opisane są za pomocą czterech cech — Zręczności, Wejrzenia, Potęgi oraz Siły Woli. Wartość cechy określana przez przypisany do niej rodzaj kości od k6 do k12. Testy wykonuje się, wybierając dwie cechy pasujące do sytuacji (przy czym to może być dwa razy ta sama cecha). Jeżeli suma wyników na kościach jest większa od Poziomu Trudności, to akcja jest udana. Dublet oznacza krytyczny sukces, ale tylko jeśli na obu kościach wypadło 6 lub więcej.

W mechanice znajdziemy też kilka rozwiązań zaczerpniętych z innych systemów. Przymioty pełnią funkcję podobną do aspektów z Fate Core — można je wywoływać, żeby przerzucić wynik na kościach. Podobnie jest z Więzami, które określają stopień powiązania z innym BG lub BN. Wywołanie wymaga wydania Punktu Fabuli, czyli waluty pozwalającej graczom wpływać na rozgrywkę i wprowadzać własne elementy fikcji. Złoczyńcy posiadają z kolei Punkty Ultimy, które umożliwiają im, m.in. bezpieczną ucieczkę z pola walki. Konflikty w Fabuli Ultimie mogą oznaczać zarówno fizyczne starcie, jak również pościg lub pełną napięcia scenę audiencji. Podczas konfliktów, czy eksploracji lochów dosyć często dochodzi do wykorzystania zegarów, czyli mechanizmu zaczerpniętego wprost z Ostrzy w Mroku.

Tworzenie i rozwój Bohatera pozostawia graczom bardzo dużą swobodę. Wszystkie postacie startują na 5 poziomie, co oznacza, że gracze mogą je zainwestować w różne klasy postaci i tym samym zyskać ich specjalne zdolności. Kolejne zdobyte poziomy można inwestować dalej i jeśli uda się osiągnąć 10 poziomów w jednej klasie, zyskuje się jej potężną, heroiczną zdolność. Same klasy odzwierciedlają archetypy bohaterów znanych z jRPG-ów. Potężny Obrońca, który strzeże bezpieczeństwa współtowarzyszy, Córa Cienia skrywająca mroczną tajemnicę i Elementalistka władająca mocami żywiołów to tylko kilka przykładów. I co najlepsze, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby trzy powyższe klasy mógł trenować jeden bohater.

Ostatnia opowieść?

Większość liczącego ponad 360 stron podręcznika to mechanika, jednak całość została napisana przejrzyście i stopniowo wprowadza czytelnika w kolejne warstwy zależności pomiędzy elementami systemu. Początkowo można czuć się przytłoczonym ilością zasad, ale wszystkie opierają się na tym samym, bardzo prostym rdzeniu. Co więcej, prowadzący znajdą tutaj sporo porad odnośnie do tego, jak prowadzić Fabulę Ultimę oraz szereg narzędzi do samodzielnego tworzenia kampanii, takich jak, chociażby zasady tworzenia artefaktów i obszerny bestiariusz.

Jeśli więc jesteście fanami japońskich, komputerowych RPG-ów, Fabula Ultima jest systemem, który z łatwością pozwoli wam rozegranie sesji w waszym ulubionym uniwersum. Jeśli szukacie jednak ciekawego settingu, tutaj zbyt wiele informacji nie znajdziecie, niemniej tworzenie własnego świata jest jednym z elementów przygotowywanie się do gry.

Przyznaję, że nie jestem specjalnym fanem mangi i anime, więc podchodziłem do tego systemu z ostrożnością. Teraz po jego lekturze jestem zaintrygowany tym, jak sprawnie udało się połączyć elementy znane z jRPG i zaadaptować je do nowoczesnej gry fabularnej. Zresztą, Fabula Ultima zyskała już uznanie szerszej publiczności i w tym roku zgarnęła złotą nagrodę Ennies w kategorii „najlepsza gra”. Wygląda więc na to, że na samej lekturze tego systemu u mnie się nie skończy.