Kult: Boskość utracona – recenzja

Można spotkać się z opinią, że Kult: Boskość Utracona nie jest grą dla każdego. To mroczny, współczesny, personalny horror, który nie boi się poruszać ciężkich i kontrowersyjnych tematów. Już pierwsza edycja tego systemu, wydana w latach 90., zbudowała wokół siebie legendę bluźnierczego produktu, który wypacza umysły młodych ludzi. Dziś echa paniki i oburzenia dawno minęły, jednak Kult nie zmienił swojego charakteru. Czwarta edycja tego systemu doczekała się już jakiś czas temu polskiego wydania. Przekonajmy się więc, kto powinien po nią sięgnąć, a kto zdecydowanie unikać.

Rzeczywistość jest kłamstwem

Świat gry fabularnej Kult: Boskość utracona kręci się wokół jednego założenia. Rzeczywistość jest kłamstwem, a wszystko to, co ludzie widzą dookoła, jest jedynie sztucznym wytworem. Demiurg, istota o wielkiej mocy, zbudował więzienie dla ludzkości, aby odebrać jej boski pierwiastek. Niegdysiejsi bogowie, zostali sprowadzeni do roli śmiertelników omamionych przez codzienność. Ich umysły zaprzątają banalne sprawy takie jak praca, rodzina, pieniądze, rozrywka. Iluzja utrzymuje wszystkich w błogiej nieświadomości. Pamięć o dawnej boskiej potędze przepadła.

Na początku XX stulecia Demiurg zniknął. Iluzją zaczęła pękać, a wśród ludzi pojawili się nieliczni, którzy zdołali ją przejrzeć. Po drugiej stronie znaleźli świat znacznie bardziej mroczny i przerażający, pełen ponurych krajobrazów, koszmarnych miejskich labiryntów i demonicznych istot ukrywających się w cieniu. Większość odwróciła oczy od Prawdy, ale są też i tacy, którzy popadając w obłęd i ryzykując potępienie, wchodzą na ścieżkę ku odnalezieniu utraconej boskości.

Kult: Boskość utracona czerpie inspiracje z tradycji gnostyckiej, okultystycznej i kabalistycznej. Z jednej strony mamy więc nasz, współczesny świat rzeczywisty zwany Elizjum. Po drugiej stronie Iluzji znajdują się przerażające wymiary zamieszkane przez dziwaczne istoty rodem z szaleńczego koszmaru. Wśród tych światów znajduje się Metropolis, pierwotna siedziba ludzkości, wieczne miasto, na którym wzorują się wszystkie miasta zbudowane przez człowieka. W miejscu, gdzie niegdyś stała cytadela Demiurga znajduje się pustka, a jego Archonci zwrócili się przeciwko sobie, zaburzając istniejącą od zawsze równowagę.

Tryby maszyny iluzji

Największą zmianą w nowej edycji Kultu jest zastąpienie autorskiej mechaniki silnikiem znanym z gier spod znaku Powered by the Apocalypse. Rozgrywka skupiona jest więc głównie na narracji, a system wspiera ją poprzez zestaw ruchów i zasad odnoszących się do interpretowania zmian w fikcji. Co ciekawe, Kult zastępuje rzut 2k6 znany z większości gier PbtA i zamiast tego rzucamy 2k10. Wyrzucenie 15 oznacza pełen sukces, 10, sukces z problemami, wynik poniżej 9 porażkę.

Bohaterowie Kultu opisani są za pomocą 10 atrybutów — Odporność, Siła Woli, Refleks, Rozum, Intuicja, Percepcja, Opanowanie, Przemoc, Charyzma i Dusza. Ich wartości wahają się od -2 do +3, które dodawane są do rzutu 2k10. Do każdego z nich przypisany jest „na sztywno” jeden podstawowy ruch, obszernie opisany w podręczniku. Nie ma więc możliwości korzystania z ruchów w sposób elastyczny, nie ma tutaj „uniwersalnego ruchu”, a w danych sytuacjach zawsze korzysta się z tego samego Atrybutu.

Wszystkie rzuty wykonywane są przez graczy, a MG ma możliwość działania za każdym razem, gdy podczas testu wypadnie sukces z problem, albo porażka. W takim wypadku ma do dyspozycji zestaw ruchów miękkich i twardych, które pozwalają mu wpływać na rozgrywkę, wprowadzać do niej nowe elementy i rzucać graczom wyzwania. Swoje ruchy mają też światy, po których mogą podróżować bohaterowie, a także istoty i Bohaterowie Niezależni, których spotykają.

Kult: Boskość utracona wydaje się bliższy tradycyjnym systemom, w porównaniu do większości obecnych na rynku gier PbtA. Chociaż znajdziemy tutaj wszystkie elementy charakterystyczne dla tego gatunku RPG-ów, jest tutaj kilka bardziej mainstreamowych rozwiązań jak np. szczegółowo rozpisana broń, czy ruchy i zdolności przeciwników. Nie jest to jednak zarzut, w praktyce mechanika sprawuje się bardzo dobrze i mocno wspiera narracyjny styl gry. Po prostu fani PbtA mogą poczuć, że niektóre elementy mechaniki są tutaj zbyt szczegółowo rozpisane i nie pozostawiają pola do interpretacji, To ułatwienie, dla osób mniej zaznajomionych z takim podejściem do gry, ale przez to podręcznik nie należy do najcieńszych (niemal 400 stron).

Poszukiwanie boskości

W Kulcie: Boskości utraconej gracze wcielają się w postacie Świadomych — ludzi, którzy poprzez pęknięcia w Iluzji ujrzeli Prawdę. Świadomi podskórnie wyczuwają, że coś z naszym światem jest nie tak. Nie opuszcza ich wrażenie niepokoju, pustki i utraty czegoś ważnego. Wierzą głęboko, że poza naszą rzeczywistością jest coś jeszcze, co do tej pory było ukryte przed ich oczami. Są gotowi zapłacić najwyższą cenę, żeby zetknąć się z przerażającą Prawdą.

Bohaterowie Kultu to zwykli ludzie, którym przydarzyło się coś niezwykłego, co otworzyło ich oczy na Iluzję. Podczas tworzenia gracz wybiera archetyp postaci, który określa, kim jest bohater w świecie gry. Z uwagi na współczesny setting archetypy przekładają się na zajęcia, z naszego świata i znajdziemy wśród nich m.in. artystę, detektywa, naukowca, okultystę, oszusta czy włóczęgę. Następnie gracz wybiera jeden Mroczny Sekret, dwie Komplikacje i trzy Atuty z listy proponowanej przez archetyp, rozdziela z góry ustalone wartości pomiędzy Atrybuty oraz określa wartości Relacji z bohaterami pozostałych graczy oraz kilkoma BN-ami.

Najbardziej interesujący z punktu widzenia personalnego horroru, jest wybór Mrocznego Sekretu. Jest to wydarzenie z przeszłości BG, który nieustannie go nawiedza i zagraża w trakcie opowieści. Wśród opisanych w podręczniku Mrocznych Sekretów, są takie jak choroba psychiczna, nawiedzenie, ofiara przestępstwa, czy winny zbrodni. Z kolei Komplikacje są ruchami, które odzwierciedlają cechy charakteru, które mogą doprowadzić bohatera do zguby. BG może więc być narkomanem, obiektem pożądania, poszukiwanym albo nawiedzanym przez nadnaturalne moce. Mroczne Sekrety i Komplikacje świetnie się sprawdzają jako narzędzia do budowania osobistych wątków na sesjach, szczególnie że większość z nich zależy od rzutu kości i może niespodziewanie objawić się podczas gry.

Na tle powyższych Atutu są raczej standardowym zestawem specjalnych zdolności, które pozwalają zabłysnąć Bohaterowi w ściśle określonej sytuacji. Dzięki nim gracz może wykonać ruch, który zwiększa możliwości postaci, albo zyskuje stały bonus do swoich akcji.

Świat pełen bólu, tortur i śmierci

Powiedzieć, że wizja świata Kultu jest ponura i przytłaczająca to za mało. Czuć tutaj inspirację takimi filmami jak Hellriser, czy Dark City, twórczością Clive’a Barkera, H.R. Gigera i Davida Lyncha. Większość istot opisanych w podręczniku ukazanych jest w estetyce bodyhorroru, a wśród poruszanych tematów nie brakuje takich jak choroby psychiczne, przemoc seksualna, czy przemoc wobec dzieci. Nie są to główne wątki tej gry, ale jednak pojawiają się w podręczniku. Trzeba mieć na uwadze, do kogo ta gra jest kierowana — do osób dojrzałych i świadomie podchodzących do tematu. Szczęśliwie autorzy uczulają na stosowanie technik bezpieczeństwa na sesjach i zalecają ustalenie, które tematy są zakazane podczas sesji.

Specyfika rozgrywki będzie się różnić, w zależności od tego, gdzie rozgrywać się będzie opowieść. Jeśli bohaterowie będą spędzać większość czasu w Elizjum, sesje mogą przypominać film Seven albo serial True Detective. Dopiero wprowadzanie kolejnych wątków nadnaturalnych albo przejście do jednego ze światów po drugiej stronie Iluzji przypomina wizytę w piekle, w którym na Bohaterów czekają potworne niebezpieczeństwa.

Jedno jest pewne, Kult: Boskość utracona zapuszcza się na tereny, których większość RPG-ów unika.

Kiedy prawda wychodzi na jaw

Po rozegraniu kilku pojedynczych sesji oraz fragmentu kampanii myślę, że Kult: Boskość utracona robi dokładnie to, co obiecuje. To system do rozgrywania współczesnego horroru, który wspomaga narrację za pomocą ciekawej implementacji mechaniki Powered by the Apocalypse. Chociaż opinie na temat Kultu są mocno przesadzone, to nie da się ukryć, że wiele poruszanych w podręczniku tematów może być zwyczajnie zbyt nieprzyjemna dla odbiorcy. Jeśli ktoś szuka w grach fabularnych przede wszystkim lekkiego eskapizmu, to Kult zdecydowanie znajduje się po drugiej stronie spektrum. Jeśli jednak szukacie mocnych wrażeń i nie boicie się trudnych tematów na sesjach, Kult: Boskość Utracona przyjmie wasze umęczone dusze z otwartymi ramionami.