Ostatnim razem pisałem o tym, jak przez 20 lat międzywojnia Polska musiała walczyć o uznanie w wielkim świecie. Oprócz wspomnianych osiągnięć gospodarczych i technologicznych należało też zadbać o kulturę. Trudno o utrzymanie swojej tożsamości, bez odpowiedniego pielęgnowania własnych osiągnięć kulturalnych. Jeszcze większy rozgłos może jednak przynieść dbałość o kulturę cudzą.
Nic więc dziwnego, że kiedy prof. Kazimierz Michałowski zdołał zorganizować w latach 30. pierwszą polską wyprawę badawczą do Egiptu, o Polskiej archeologii usłyszał cały świat. Do tej pory mało które kraje mogły się poszczycić uzyskaniem zgody na prowadzenie badań. Odkrycia w Edfu przyniosły profesorowi sławę, a cały świat usłyszał po raz pierwszy o polskiej archeologii. Z wyprawy udało się też przywieźć sporo cennych eksponatów, które stały się częścią wystawy w warszawskim Muzeum Narodowym.

Mamy więc wykopaliska i starożytne skarby, ale to Pulp Cthulhu więc trzeba do tego dołożyć naruszenie starych grobowców, klątwy rzucone przed tysiącami lat, mumie egipskich czarnoksiężników oraz samego Czarnego Faraona. Z pewnością nasi herosi nie będą narzekali na brak zajęć, a stolicę i jej mieszkańców trzeba będzie po raz kolejny uratować.
Kim jest tajemnicza Egipcjanka? Spekulacje trwają!
Wraz z powrotem wyprawy naukowej, do Warszawy trafiają skrzynie z cennymi znaleziskami. Wśród nich nie może zabraknąć mumii egipskiego dostojnika, drogocennych amuletów oraz papirusów magicznych zawierających fragmenty Księgi Umarłych. Dziennikarze relacjonujący to wydarzenie z przekorą odnotowali, że wśród ekipy naukowej znajduje się młoda kobieta o zdecydowanie południowej urodzie.
Nie trzeba było długo czekać, żeby gazety zaczęły się rozpisywać o tajemniczym przybyszu. Kim ona jest? Dlaczego towarzyszy profesorowi? W jaki sposób stała się częścią polskiej delegacji? Z oficjalnych informacji wynika, że kobieta pełni rolę specjalisty i przewodnika, chętnie dzieli się swoją wiedzą na temat starożytnych artefaktów. Wielokrotnie służyła pomocą na miejscu w trakcie prac wykopaliskowych. Dziennikarze mają jednak odmienne zdanie.

Tymczasem przygotowania do wielkiego otwarcia wystawy trwają, kiedy dochodzi do kilku niespodziewanych wydarzeń. Przez stolicę niespodziewanie przechodzi burza piaskowa, ulice zostają pokryte piaskiem przyniesionym przez front atmosferyczny znad Sahary. Takie anomalie pogodowe zdarzają się o tej porze roku, ale nie da się nie zauważyć przedziwnego zbiegu okoliczności. Szczególnie że kilka dni później z innych rejonów Polski dochodzą słuchy o pojawieniu się chmary szarańczy…
Jakby tego było mało, jeden z eksponatów przywiezionych z Egiptu zostaje skradziony. Już na wstępie wielkie otwarcie wystawy, ma szansę zakończyć się skandalem! Kto stoi za kradzieżą? Zwyczajni włamywacze, którzy zwietrzyli interes? Członek naukowej ekipy, który doskonale zna wartość przywiezionych artefaktów? Agenci obcego wywiadu (oczywiście naziści albo sowieci)? Rozwiązanie tej zagadki to zadanie dla Bohaterów!
Szybko okazuje się, że skradziony przedmiot (sztylet? amulet? magiczny papirus?) jest potrzebny do wykonania starożytnego rytuału. Ktoś najwyraźniej jest zainteresowany odprawieniem go w dzień, kiedy w gmachu muzeum będą gromadzić się tłumy żądnych sensacji warszawiaków.
Czy tajemnicza Egipcjanka okaże się wrogiem, czy sojusznikiem bohaterów? A może jednym i drugim? Czy rytuał zostanie odprawiony? Czyje ciało tak naprawdę skrywa egipski sarkofag i czy sam Czarny Faraon zjawi się na scenie w ostatnim akcie tego dramatu?
Wyścig z czasem rozpoczyna się i to od Bohaterów zależy, jaki będzie jego finisz.
Rzeczpospolita Pulpowa
Cykl inspiracji do Pulp Cthulhu w czasach II RP powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Black Monk.





