Tajemniczy człowiek śniegu – recenzja

Jakie tajemnice skrywają najwyższe góry świata? Trzeci tom serii Stwórz swoją przygodę (po rejsie na pokładzie Titanica oraz wizycie w Złowrogim domu) przenosi nas do Katmandu. Ze stolicy Nepalu wyruszymy na poszukiwanie yeti – tytułowego człowieka śniegu. Czeka nas wyprawa na Everest, niebezpieczeństwa górskiej wspinaczki, szalone przygody i spotkania z niezwykłymi postaciami.

Tajemniczy człowiek śniegu ukazał się pierwotnie w 1982 roku, a jej autorem jest R. A. Montgomery, czyli autor Złowrogiego domu i twórca całej serii gier paragrafowych Choose Your Own Adventure. Jego nazwisko na okładce budzi podejrzenia, że w środku znajdziemy szaloną i zagmatwaną historię, w której każda ścieżka zmienia kompletnie sens fabuły. I nie inaczej jest w przypadku Tajemniczego człowieka śniegu.

Historia rozpoczyna się, kiedy czytelnik, jako główny bohater, wyrusza w Himalaje, żeby odnaleźć swojego przyjaciela Carlosa. Ich wspólna wyprawa do Nepalu miała na celu zbadać doniesienia o legendarnym yeti. Jednak od 3 dni o chłopaku nie ma żadnych wieści. Rozpoczynają się więc poszukiwania. To, co wydarzy się dalej, zależy od decyzji czytelnika, a każda z nich może doprowadzić do jednego z 28 zakończeń. I tak jak można się spodziewać, trudno szukać jednej odpowiedzi na pytanie, jakie jest sedno tej historii. Każda ścieżka zmienia ją kompletnie, czasem popadając w kompletny absurd.

Muszę jednak przyznać, że Tajemniczy człowiek śniegu był przyjemną lekturą, która nawet kilkukrotnie mnie rozbawiła. Kolejne zakończenia, mniej lub bardziej absurdalne, zachęcały do dalszej eksploracji i odkrywania ukrytych wątków historii. Czy w górach rzeczywiście żyją ludzie śniegu? Jeśli tak to, kim są i dlaczego ukrywają się przed cywilizacją? Jakie jeszcze tajemnice skrywają niedostępne górskie szczyty?

Trzeba mieć na uwadze, że to literatura skierowana do młodszego odbiorcy i w tej roli sprawdza się naprawdę dobrze. Jak zawsze ciekawym wyzwaniem jest próba odszukania wszystkich zakończeń i porównanie ścieżek z zamieszczonym na okładce diagramem oraz porównanie swojej wiedzy z pytaniami na końcu książki. Do tego jednak czytelnicy serii są już przyzwyczajeni i tutaj nie ma żadnych zaskoczeń.

Tajemniczy człowiek śniegu jest więc kolejną okazją do zapoznania się z klasyczną serią gier paragrafowych. W moim odczuciu jest to znacznie bardziej udana historia R. A. Montgomery niż chociażby wcześniejszy Złowrogi dom. Jako krótka lektura na jeden wieczór sprawdzi się wyśmienicie, szczególnie dla młodszego czytelnika.

Recenzja powstała na podstawie kopii udostępnionej przez Wydawnictwo Nowa Baśń