Wojownik autostrady – przejście przez Góry Masakry to drugi tom gry paragrafowej, w której kierujemy losami Cala Phoenixa. Nasz bohater jest zwiadowcą kolonii ocalałych z nuklearnego holokaustu, i pragnie dostać się do Kalifornii. Na zachodzie mają znajdować się tereny, które jako jedne z nielicznych ocalały od zniszczenia. Droga przez ruiny Teksasu nie będzie jednak łatwa dla kolonistów. Na każdym kroku czyhają niebezpieczeństwa, a gangi motorowych łupieżców niestrudzenie ścigają konwój uciekinierów. To od naszych decyzji zależy, jak zakończy się ta historia.
Na ratunek ukochanej
Drugi tom serii autorstwa Joe Dovera jest bezpośrednią kontynuacją Piekła na autostradzie. Akcja rozpoczyna się od wyruszenia konwoju z miasteczka Big Springs. Celem jest El Paso, znajdujące się po drugiej stronie niebezpiecznego pasma górskiego. Nim jednak uda się tam dotrzeć, nasz bohater, Cal Phoenix, ma nieco inne plany. Pragnie odłączyć się od grupy i podjąć próbę uratowania swojej ukochanej, która wpadła w ręce gangsterów. Rozpoczyna się więc wyścig z czasem. Jeśli Cal nie pojawi się w punkcie zbornym na czas, pozostali uciekinierzy będą musieli uznać go za martwego i kontynuować ucieczkę na zachód.
Mechanika Wojownika Autostrady nie różni się niczym od tego, co znajdziemy w pierwszym tomie. Jeśli czytelnik ukończył poprzednią przygodę, ma prawo rozdzielić pomiędzy cechy bohatera dodatkowe 4 punkty. W czasie gry wielokrotnie przyjdzie nam testować różne sprawności Cala oraz sprawdzać, w jaki sposób nasz bohater radzi sobie podczas bezpośredniego starcia z przeciwnikami. Drugi tom Wojownika autostrady udało mi się ukończyć bez większych problemów, a Cal ani razu nie stracił życia. Nie wiem, czy po prostu miałem szczęście, czy może podniesienie bazowych cech postaci, znacząco ułatwiło przejście gry (w porównaniu do oryginału z końca lat 80., w nowym wydaniu mamy 5 punktów Sprawności więcej).
Ogień na tłoki i akcja!
Jeśli chodzi o treść, to pośród 350 paragrafów znajdziecie opowieść pełną emocjonujących przygód, nagłych zwrotów akcji oraz ciągłego niebezpieczeństwa. Czytająć musimy wielokrotnie podejmować decyzję, którą ścieżka podążyć oraz mierzyć się z konsekwencjami swoich wyborów. Nie można zapomnieć również o zarządzaniu pożywieniem, lekarstwami i amunicją, ponieważ brak któregoś z tych zasobów może zakończyć się utratą punktów wytrzymałości. Drugi tom nie ustępuje pierwszemu pod względem fabuły i wyzwań stawianych przed graczem, choć jest w mojej odczuciu nieco łatwiejszy.
Niestety polskie wydanie nie uniknęło kilku błędów w tłumaczeniu. Przykładowo, jedna z cech postaci w tekście jest określana jako Biegłość Polowa, natomiast na karcie postaci widnieje jako Przetrwanie. Wątpliwość budzi również częściowe tłumaczenie niektórych przydomków postaci, spotykanych w trakcie lektury oraz pozostawienie innych w oryginale. Nie są to jednak błędy, które uniemożliwiałyby lekturę książki, szczególnie jeśli ktoś nie miał styczności z oryginałem lub pierwszym, polskim wydaniem.
Mimo wspomnianych błędów cieszy mnie, że na polskim rynku pojawiło się nowe wydanie Wojownika Autostrady. Od pierwszej polskiej edycji minęło 30 lat i najwyższy czas przypomnieć współczesnemu czytelnikowi klasykę gier paragrafowych. Nowe wydanie to ta sama emocjonująca opowieść w odświeżonej oprawie graficznej. Pozycja obowiązkowa dla fanów gier książkowych i miłośników opowieści z gatunku post-apo.
Recenzja powstała na podstawie kopii udostępnionej przez Wydawnictwo Nowa Baśń.










